Ti | BMW
BMW ti: Dwie małe litery, które nauczyły limuzyny wygrywać na torze!
Zanim świat oszalał na punkcie znaczków „M”, to właśnie te dwie litery budziły respekt na lewym pasie autostrady i na torach wyścigowych. „ti” to symbol powrotu BMW do gry o najwyższą stawkę i dowód na to, że rodzinny samochód może mieć duszę rasowego sportowca.
Kiedy pojawiła się ta nazwa?
Wszystko zaczęło się dokładnie w 1963 roku. To wtedy światło dzienne ujrzało BMW 1800 ti. Był to model z serii tzw. „Nowej Klasy” (Neue Klasse), który uratował markę przed problemami finansowymi i pokazał, że BMW potrafi robić genialne, sportowe sedany. Później pałeczkę przejęło kultowe 2002 ti, które do dziś jest Świętym Graalem dla kolekcjonerów.
Co oznacza ten skrót?
Skrót pochodzi z języka włoskiego i oznacza Turismo Internazionale.
W latach 60. nawiązywało to do kategorii aut wyścigowych budowanych na bazie seryjnych modeli turystycznych.
Wersje „ti” zawsze miały coś „ekstra” pod maską – zazwyczaj dodatkowe gaźniki (słynne Solexy), wyższy stopień sprężania i wzmocnione zawieszenie.
Później pojawiło się też tii (Turismo Internazionale Iniezione), gdzie to dodatkowe „i” oznaczało nowoczesny jak na tamte czasy wtrysk paliwa.
Czy wiesz, że...
Silnik z pierwszego modelu 1800 ti (jednostka o kodzie M10) był tak pancerny i genialnie zaprojektowany, że stał się bazą dla silnika... Formuły 1! Po dodaniu potężnej turbosprężarki, ta sama konstrukcja w latach 80. generowała w bolidach Brabhama niemal 1500 koni mechanicznych. To prawdopodobnie najbardziej efektywny recykling technologii w historii motoryzacji.
Czy to logo jest także dziś?
Tak! Po ponad 20 latach przerwy BMW oficjalnie wskrzesiło to oznaczenie w modelu 128ti(generacja F40). Dzisiejsze „ti” to ukłon w stronę tradycji, ale w nowoczesnym wydaniu – samochód jest lżejszy od topowych wersji, ma napęd na przednią oś i charakterystyczne czerwone detale. To propozycja dla tych, którzy chcą czystej radości z jazdy, ale nie potrzebują ekstremalnych osiągów pełnoprawnej „Emki”.