Warszawa M20 to pierwszy samochód osobowy produkowany seryjnie w powojennej Polsce. Powstawała w Fabryce Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu na podstawie licencji na radziecki GAZ-M20 Pobieda. Pierwszy egzemplarz zjechał z linii montażowej 6 listopada 1951 roku.
Licencja zamiast własnego projektu
Polska wychodziła z wojny bez przemysłu zdolnego zaprojektować i wdrożyć samochód osobowy od zera, więc zamiast własnej konstrukcji kupiono gotową. Pobieda była jak na warunki bloku wschodniego nowoczesna: miała samonośne nadwozie i opływową sylwetkę bez wyodrębnionych błotników, opadającą łagodnie ku tyłowi. To właśnie ten kształt dał Warszawie przydomek „garbuska".
Przez pierwsze lata polski samochód pozostawał praktycznie identyczny z radzieckim pierwowzorem. Własne zmiany konstrukcyjne zaczęły się pojawiać dopiero po 1957 roku.
Co miała pod maską
Czterocylindrowy silnik dolnozaworowy o pojemności 2120 cm³ rozwijał 50 KM. W 1957 roku podniesiono stopień sprężania z 6,2 do 6,8, co dało 52 KM. Przy rozstawie osi 2700 mm i masie własnej od 1360 kg nie były to wartości imponujące nawet jak na tamte czasy — Warszawa była samochodem ciężkim, wolnym i palącym więcej, niż wynikałoby z pojemności.
Jak rozróżnić wersje
Nazwa „Warszawa" obejmuje kilkanaście odmian produkowanych przez dwadzieścia dwa lata i łatwo je pomylić. Najważniejsze punkty zwrotne:
- M20 (od 1951) — silnik dolnozaworowy, nadwozie typu fastback, czyli „garbuska"
- Od 1962 — górnozaworowy silnik S-21 o mocy 70 KM, oznaczenie Warszawa 202
- Od 1964 — równolegle 223 z silnikiem górnozaworowym i 224 z dolnozaworowym; nadwozie sedan z wyodrębnionym bagażnikiem
- Od czerwca 1965 — kombi w odmianach 203-K i 204-K
- Pickup o ładowności 500 kg oraz wersje sanitarne
Prosta zasada: cyfra na końcu mówi o silniku, nie o nadwoziu. 223 ma górnozaworowy, 224 dolnozaworowy.
Co z tego zostało
Produkcja wszystkich wersji Warszawy zakończyła się w 1973 roku. Łącznie powstało 254 471 egzemplarzy, z czego 72 834 trafiły na eksport — przy czym jest to liczba dla całej rodziny, nie dla samego M20. Osobnym wątkiem są drezyny szynowe budowane na bazie Warszawy w latach 1956–1973, których powstało około dwustu.
Dziś Warszawa jest samochodem kolekcjonerskim. Wiek kwalifikuje ją do rejestracji na tablicach zabytkowych, ale sam wiek nie wystarcza — liczy się stan zachowania i zgodność z oryginalną specyfikacją, a wcześniejsze naprawy z nieoryginalnymi elementami bywają przyczyną odmowy.
Czego nie mylić
Warszawa a Pobieda. To nie jest ten sam samochód, choć egzemplarze z pierwszych lat są praktycznie nieodróżnialne. Późniejsze wersje z silnikiem S-21 i nadwoziem sedan to już polskie konstrukcje rozwojowe, których w Związku Radzieckim nie produkowano.
„Garbuska" to nie synonim Warszawy. Przydomek odnosi się do wczesnego nadwozia fastback. Od 1964 roku Warszawa ma sylwetkę sedana z wyraźnie wyodrębnionym bagażnikiem i nazywanie jej garbuską jest pomyłką.