
W Motors
W Motors
#znanyNIEznany
Opis
Założenie
W Motors to marka założona w 2012 roku w Bejrucie (Liban) przez Ralpha Debbasa, libańskiego przedsiębiorcę i projektanta. To pierwszy producent supersamochodów z Bliskiego Wschodu, który od początku miał ambicję wejść na poziom marek takich jak Ferrari czy Koenigsegg, ale z bliskowschodnim rodowodem i stylem. Firma wkrótce przeniosła swoją siedzibę do Dubaju, gdzie działa do dziś.
Litera „W” w nazwie symbolizuje Wilczy instynkt (Wolf Motors), ale też szerzej – ma odnosić się do światowego wymiaru (World) i wizji. Marka od początku komunikowała się w sposób odważny i futurystyczny, podkreślając swój egzotyczny, luksusowy i niszowy charakter.
Symbolika
Logo W Motors to nowoczesny, geometryczny znak w formie litery „W”, przypominającej ostry miecz lub futurystyczny hełm. Emblemat często pojawia się w formie czarno-srebrnej lub chromowanej, co dodatkowo podkreśla jego high-techową estetykę.
Symbolika:
- litera W jako znak siły, ambicji i globalnych aspiracji,
- ostre kształty odzwierciedlają technologiczną precyzję i agresję,
- brak ozdobników – tylko minimalizm i drapieżność, w duchu futurystycznych koncepcji.
To logo, które nie chce się podobać każdemu – ono ma robić wrażenie, jak same auta tej marki.
Aktualnie
W Motors zadebiutowało z Lykan Hypersport (2013) – samochodem o:
- mocy ponad 750 KM (R6 biturbo od RUF-a),
- cenie ponad 3 mln dolarów,
- reflektorach z wbudowanymi diamentami i złotem.
Auto zdobyło globalną rozpoznawalność m.in. dzięki scenie w „Szybcy i Wściekli 7”, gdzie przeskakuje przez wieżowce w Dubaju.
Kolejnym modelem był Fenyr Supersport, bardziej torowy, bardziej techniczny i tańszy (choć nadal ultradrogi), również oparty na silniku RUF-a, ale w bardziej surowej formie.
Obecnie:
- W Motors działa w Dubaju i rozwija nie tylko auta, ale też technologie motoryzacyjne i autonomiczne (m.in. projektuje pojazdy policyjne nowej generacji),
- planuje ekspansję w sektorze EV i AI mobility (czyli inteligentnych pojazdów miejskich),
- mimo bardzo niskiej produkcji, utrzymuje się jako marka pokazowa, prestiżowa i medialna – dla klientów szukających czegoś rzadszego niż Bugatti.
W Motors to nie jest marka dla mas – to hiperauto dla emira, wizja science fiction w karbonie i złocie. Może nie wszyscy traktują ją poważnie, ale nikt nie przechodzi obok niej obojętnie.