Nie potrzebujesz aparatu za tysiące złotych — wystarczy smartfon, czyste auto i 20–30 minut w dobrej porze dnia. Liczy się światło, spójność i uczciwe pokazanie wad.
Kiedy i gdzie fotografować
- Najlepiej: „złota godzina” rano lub wieczorem — miękkie światło, mniej odbić.
- Tło: neutralne (parking, ulica bez chaosu w tle), unikaj śmietników i innych aut zasłaniających bok.
- Nie rób zdjęć w deszczu ani na brudnym asfalcie — najpierw umyj auto.
Obowiązkowa lista ujęć
- Przód ukośnie (lewy i prawy) — pokazuje linię nadwozia.
- Tył ukośnie — stan zderzaka i świateł.
- Profil boczny z obu stron.
- Felgi / opony z bliska.
- Wnętrze: kierownica, deska, tył kanapy, bagażnik.
- Silnik (opcjonalnie) i VIN w dowodzie (możesz zacierać część numeru na zdjęciu publicznym).
- Każda wada: rysa, odprysk, wgniecenie — osobne zdjęcie + opis w tekście.
Pro tip
Pierwsze zdjęcie w ogłoszeniu powinno być najmocniejsze — zwykle ujęcie 3/4 z przodu, auto wypełnia kadr, horyzont prosto. Reszta w tej samej orientacji (poziomo).
Czego unikać
- Filtrów i mocnego HDR — kolor lakieru musi być wiarygodny.
- Zdjęć w nocy z latarnią — plamy i żółte refleksy.
- Kadrowania tylko fragmentu — kupujący chcą zobaczyć całe auto.
- Ukrywania rys na zderzaku „pod kątem” — wraca to na oględzinach.
